Jak każda dobra matka, broni nas w niebezpieczeństwach, troszczy się o nas, nawet wówczas, gdy tracimy kierunek pielgrzymowania i narażamy na szwank nie tylko nasze zdrowie, ale i zbawienie. Maryja jest w tych sytuacjach i modli się za nas, bo Ona jest naszą Matką. Santo Padre: Saluto cordialmente tutti i polacchi.
Proście Go o odwagę. Proście Go, aby pomógł wam burzyć dzielące was mury i uzdolnił do rozumienia siebie nawzajem, do budowania jedności wszystkich ludzi. Wszystkich was, którzy gromadzicie się nad Jeziorem Lednickim, u źródeł chrzcielnych Polski, zawierzam opiece Maryi i z serca błogosławię. Audiencja generalna, 31 maja 2017 r.
Audiencja generalna Ojca Świętego Franciszka 15.03.2023. 15 marca 2023 10:00 / w Franciszek, Kościół, Multimedia, Środowa Audiencja Generalna, Video. TV Trwam. Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! Kontynuujmy katechezy na temat pasji ewangelizacyjnej i w szkole Soboru Watykańskiego II spróbujmy lepiej zrozumieć, co to znaczy być
Speaker: Pozdrawiam serdecznie uczestniczących w tej audiencji Polaków. Uroczystość Objawienia Pańskiego, którą będziemy jutro obchodzili, przypomina, że Bóg „dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba”. Uświadamia, że Syn Boży staje się obecny w duszy każdego, kto Go szczerze szuka. Idźmy w tym nowym roku za
Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! Drodze Ewangelii w świecie, o której św. Łukasz opowiada w Dziejach Apostolskich towarzyszy najwspanialsza twórczość Boga, która przejawia się w zaskakujący sposób. Pragnie On, aby jego dzieci przezwyciężyły wszelki partykularyzm i otworzyły się na powszechność zbawienia. Ci, którzy zostali odrodzeni z wody i Ducha Świętego są
Tłumaczenia w kontekście hasła "Audiencja" z polskiego na angielski od Reverso Context: Audiencja, bardzo serdeczna, trwała blisko godzinę.
9QsYRl2. fot. PAP/Adam Guz – Od września wierni będą mogli znowu uczestniczyć w cotygodniowych papieskich audiencjach generalnych – poinformowała Prefektura Domu Papieskiego. Pierwsza audiencja z udziałem wiernych odbędzie się w środę, 2 września. Zmianie ulegnie miejsce audiencji. Do tej pory papież spotykał się z wiernymi na placu świętego Piotra. Od teraz spotkania zostają przeniesione na dziedziniec św. Damazego Pałacu Apostolskiego. W audiencji będzie mogło uczestniczyć maksymalnie 500 osób. W trakcie spotkań, jak zapewnia Watykan, będę przestrzegane wytyczne sanitarne. Wejście jest otwarte dla każdego w środy od godziny Audiencje rozpoczynają się o Od pół roku papieskie audiencje generalne, w których zawsze uczestniczyli wierni i pielgrzymi przybywający do Rzymu z całego świata, zostały zawieszono z powodu epidemii koronawirusa. Ostatnia audiencja generalna na placu świętego Piotra odbyła się 26 lutego. IAR
25 lipca 2022 08:31/w Bez kategorii Radio MaryjaSąd Apelacyjny w Warszawie zablokował cykliczne organizowanie Marszu Powstania Warszawskiego. Taką zgodę do 2024 roku wydał wcześniej na wniosek stowarzyszenia Roty Marszy Niepodległości wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł. Decyzja wojewody mazowieckiego, Konstantego Radziwiłła, nie spodobała się prezydentowi Warszawy, Rafałowi Trzaskowskiemu, który zaskarżył ją do stołecznego Sądu Okręgowego. Odwołanie zostało odrzucone, jednak warszawski Sąd Apelacyjny uchylił orzeczenie w tej sprawie, przychylając się do stanowiska władz miasta. Prezes Stowarzyszenia Roty Niepodległości, Robert Bąkiewicz, wskazał, że organizatorzy zostali pozbawieni możliwości obrony i działania. – Sąd Apelacyjny podejmuje rozprawę niejawną, o której nie jesteśmy poinformowani w żaden sposób. Na niejawnej rozprawie uchyla działanie Sądu Okręgowego, czyli przyznaje rację panu Rafałowi Trzaskowskiemu i wysyła nam uzasadnienie z plikiem, który jest zahasłowany, więc znów nie możemy się dodzwonić na numer telefonu, pod którym mamy dostać hasło – powiedział Robert Bąkiewicz. Sąd Apelacyjny staje po stronie @trzaskowski_ i uchyla decyzję Sądu Okręgowego dot zgromadzenia cyklicznego #MarszPowstaniaWarszawskiego Ponadto, sąd uniemożliwia nam poznanie treści zażalenia oraz uzasadnienia wyroku blokując dostęp hasłem, którego nam nie podaje1/2 — Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) July 23, 2022 Sprawa wróci teraz do sądu niższej instancji. 11. edycja Marszu Powstania Warszawskiego planowana jest 1 sierpnia na godzinę przy Rondzie Romana Dmowskiego w Warszawie. RIRM
Na portalu ukazał się dzisiaj artykuł opisujący rozmowy, które miały miejsce podczas wewnętrznego spotkania redakcji z zarządem Agory. Jak poinformował portal, spotkanie zostało nagrane przez uczestnika oburzonego całą sytuacją. Portal poinformował w swoim artykule, iż wicenaczelny pisma, Bartosz Wieliński, ujawnił w trakcie rozmów, że zastępca redaktora naczelnego „GW”, który jednocześnie kieruje działem Kraj, nadzoruje także specjalny zespół do „tropienia Obajtka”. Portal przedstawił rys całego spotkania pracowników „Gazety Wyborczej” z kierownictwem Agory. – Spotkanie pracowników „GW” z kierownictwem Agory odbyło się pod koniec listopada 2021 r. po zwolnieniu przez kierownictwo Agory Jerzego Wójcika, dyrektora wydawniczego „Wyborczej” i przyjaciela Adama Michnika. Trwający wcześniej spór zaczął eskalować, a redakcja zażądała rozmowy z kierownictwem spółki. Poziom nieufności między stronami był tak wysoki, że jeden z uczestników postanowił nagrać spotkanie – wskazano w artykule. – Po zapoznaniu się z treścią nagrania, mając na uwadze interes społeczny, portal postanowił opublikować najważniejsze fragmenty prowadzonych rozmów, które pokazują prawdziwy obraz tego, co się działo w spółce wydającej jedną z najważniejszych gazet w Polsce (…). Ujawnione przez nas fragmenty prowadzonych rozmów dotyczą nie tylko branży medialnej i czytelników „GW”, ale całego społeczeństwa, wobec którego bohaterowie tego spotkania pretendują do roli kaznodziejów i moralizatorów. Potwierdzają też krążącą opinię o „Gazecie Wyborczej”, że gdy rusza z nagonką i obiera sobie za cel zniszczenie jakiegoś człowieka, to zrobi wiele i poświęci duże środki, żeby ten cel osiągnąć – dodano. Po stronie kierownictwa spółki mieli znajdować się Bartosz Hojka, prezes zarządu Agory, a także Anna Kryńska-Godlewska, członek zarządu. Z kolei stronę redakcji „GW” reprezentowali Wojciech Czuchnowski, Adam Michnik, Piotr Stasiński, Roman Imielski, Justyna Dobrosz-Oracz oraz Bartosz Wieliński. – Główną osią sporu jest pomysł zarządu firmy, żeby połączyć „GW” z należącym do wydawnictwa portalem nazywanym też przez redakcję gazety pogardliwie „piątym portalem w Polsce”. Serwis miałby uzyskać dostęp do danych „Wyborczej”, ale pracownicy „GW” boją się cięć budżetowych i zwolnień – informował portal Portal poruszył także kwestię „grupy specjalnej od tropienia Obajtka”. – W trakcie zebrania padają konkretne i mocne zarzuty pod adresem kierownictwa Agory i Dotyczą próby odebrania danych subskrybentów Wyborczej i wystawienia ich na targowanie przez Agorę i Gazetę. Stawiane są zarzuty niekompetencji menadżerów spółki, ujawniane są praktyki promowania tekstów przez zaprzyjaźniony TVN24; pojawiają się wątki dystrybucji budżetu („tortu”) łączone są z trwającą nagonką na prezesa Orlenu. Bartosz Wieliński z „GW” w ten sposób formułuje swoje oczekiwania i pretensje do zarządu Agory: „Ja mam problem z tym, jak wy definiujecie niezależność redakcji. Niezależność redakcji (…) w dzisiejszych czasach to jest to, jak artykuł zostanie wypromowany (…) czy będzie na przykład reklama w TVN24 przed jego publikacją. (…) To jest analiza danych naszych prenumeratorów, ale to jest także nasz budżet roczny. Ja mam w tej chwili dziennikarzy, którzy pracują nad bardzo poważnym, międzynarodowym śledztwem dotyczącym bardzo grubych przewałów. Roman [Imielski – przyp. portalu ma w swoim dziale dziennikarzy, którzy non stop tropią pana Obajtka i innych ludzi” – napisał Samuel Pereira. Podczas spotkania zarządu Agory i przedstawicieli „Gazety Wyborczej” padły mocne oskarżenia. – Paweł Wroński, mówiąc o celach powstania Agory, stwierdza, że „powstała jako spółka, która miała chronić »GW« przed polityką”. „To miał być nasz parasol” – podsumowuje i apeluje o „zawieszenie broni” między stronami, bo stwierdza, że „oburzingiem można wygrywać, ale na krótką metę” – stwierdził. Z kolei Adam Michnik miał narzekać na cenzurę wewnątrz Agory związaną z publikacjami „GW” i wróżył „permanentny toksyczny układ” między stronami. – Konflikty będą wybuchały co chwila, bo nagle ktoś w zarządzie wpadnie na pomysł, że na przykład skandal straszny, bo się ukazał felieton chlaszczący książkę wydaną przez Agorę. Pamiętasz to, prawda? Pamiętasz? – zwraca się założyciel „Wyborczej” do prezesa Hojki. „Tak, pamiętamy” – odpowiada cała sala, a Michnik kontynuuje: „Ja też pamiętam. Skandal! Horror! Jak to możliwe jest, działanie na szkodę spółki!” – relacjonował portal Dziennikarze zwrócili ponadto uwagę na wystąpienie Piotra Stasińskiego. – Piotr Stasiński ujawnia, że Agora żądała zdjęcia artykułu o Allegro, bo był krytyczny wobec tej firmy, a to przecież główny reklamodawca i że „wszyscy tutaj o tym wiedzą”. Brutalnie atakuje zarząd, zarzucając „szurum-burum, żeby gwizdnąć dane czytelników”, stawiając ostre zarzuty żądzy kasy i władzy. „Chodzi wam o władzę i pieniądze! O nic więcej wam nie chodzi!”. Jego przemowa zostaje nagrodzona burzą braw – napisał portal. – Osoby wypowiadające się na tym spotkaniu, w tym kierownictwo Agory, otrzymały kilkanaście pytań związanych ze sprawą, nikt jednak na nie nie odpowiedział – podsumował autor artykułu, Samuel Pereira.
W czasie wakacji musimy przeznaczyć chwile dla Boga. Otworzyć Mu nasze życie, kierując ku Niemu jakąś myśl, refleksję, krótką modlitwę, przede wszystkim zaś nie możemy zapominać o niedzieli jako Dniu Pańskim. Tylko w ten sposób nasze życie staje się wielkie, staje się prawdziwym życiem - mówił dziś Benedykt XVI. Publikujemy tekst katechezy. Drodzy bracia i siostry, dziś chciałbym mówić o naprawdę niezwykłej postaci łacińskiego Zachodu: mnichu Rabanie Maurze. Wraz z takimi mężami, jak Izydor z Sewilli, Beda Czcigodny czy Ambroży Autpert, o których mówiłem już w poprzednich katechezach, potrafił on w wiekach tak zwanego wczesnego średniowiecza utrzymywać kontakty z wielką kulturą starożytnych mędrców i Ojców chrześcijańskich. Wspominany często jako „praeceptor Germaniae”, Raban Maur był niezwykle płodny. Dzięki swej całkowicie wyjątkowej zdolności do pracy przyczynił się być może najbardziej ze wszystkich do ożywienia kultury teologicznej, egzegetycznej i duchowej, z której czerpać miały następne stulecia. Do niego odwołują się zarówno wielkie postacie należące do świata monastycyzmu, jak Piotr Damiani, Piotr Czcigodny i Bernard z Clairvaux, jak również coraz większa liczba „kleryków” z duchowieństwa świeckiego, który w XII i XIII wieku torowali drogę jednemu z najpiękniejszych i najbardziej owocnych rozkwitów myśli ludzkiej. Urodzony w Moguncji około 780 roku Raban wstąpił bardzo młodo do klasztoru: przyjął tam imię Maur właśnie w nawiązaniu do młodego Maura, który według II Księgi Dialogów św. Grzegorza Wielkiego powierzony został jeszcze jako dziecko przez własnych rodziców, nobilów rzymskich, opatowi Benedyktowi z Nursji. Już samo to wczesne wejście Rabana jako „puer oblatus” w świat monastycyzmu benedyktyńskiego oraz owoce, jakie czerpał on z niego dla swego rozwoju ludzkiego, kulturowego i duchowego rzuciłyby niezwykle interesujące światło nie tylko na życie mnichów i Kościoła, ale także na całe społeczeństwo jego czasów, zwykle określanych jako okres Karolingów. O nich, a być może o samym sobie Raban Maur pisze: „Są tacy, którzy mieli szczęście poznania Pism we wczesnym dzieciństwie («a cunabulis suis») i karmieni byli tak dobrze pokarmem dawanym im przez Kościół święty, że mogli zostać wyniesieni, dzięki odpowiedniemu wykształceniu, do najwyższych urzędów” (PL 107, zbiór 419BC). Niezwykła kultura, którą wyróżniał się Raban Maur, zwróciła szybko na niego uwagę wielkich postaci tamtych czasów. Został doradcą książąt. Zaangażował się na rzecz zagwarantowania jedności Cesarstwa, a na płaszczyźnie szeroko pojmowanej kultury, nie odmówił nigdy udzielenia każdemu, kto go o to prosił, przemyślanej odpowiedzi, którą czerpał najchętniej z Biblii i z pism świętych Ojców. Wybrany najpierw na opata słynnego klasztoru w Fuldzie, a następnie arcybiskupem rodzinnej Moguncji, nie zarzucił z tego powodu swych studiów, przykładem swego życia pokazując, że można być jednocześnie do dyspozycji innych, nie pozbawiając się z tego powodu czasu na refleksję, naukę i medytację. I tak Raban Maur był egzegetą, filozofem, poetą, pasterzem i mężem Bożym. Diecezje w Fuldzie, Moguncji, Limburgu i Wrocławiu czczą go jako świętego bądź błogosławionego. Dzieła jego wypełniają aż sześć tomów Patrologii Łacińskiej Migne’a. Jemu najprawdopodobniej zawdzięczamy jeden z najpiękniejszych i najbardziej znanych hymnów Kościoła łacińskiego – „Veni Creator Spiritus”, niezwykłą synteze chrześcijańskiej pneumatologii. Pierwsza praca teologiczna Rabana ukazała się bowiem w formie poetyckiej i miała za przedmiot tajemnicę Krzyża Świętego w dziele zatytułowanym „De laudibus Sanctae Crucis”, tak pomyślanym, by przynieść nie tylko pojęcia, ale również bodźce wybitnie artystyczne, wykorzystując zarówno formę poetycką, jak i formę malarską w tym samym ręcznie pisanym kodeksie. Proponując ikonograficznie między wierszami swego dzieła wizerunek Chrystusa ukrzyżowanego, pisze on na przykład: „Oto wizerunek Zbawiciela, który przez ułożenie swoich członków, świętym dla nas czyni najzdrowszy, przesłodki i umiłowany kształt Krzyża, abyśmy wierząc w Jego imię i okazując posłuszeństwo Jego przykazaniom otrzymać mogli życie wieczne dzięki Jego Męce. Za każdym więc razem, gdy wznosimy wzrok ku Krzyżowi, pamiętajmy o Tym, który cierpiał za nas, aby wyrwać nas z mocy ciemności, przyjmując śmierć, byśmy stali się dziedzicami życia wiecznego” (Lib. 1, Fig. 1, PL 107 zb. 151 C). Ta metoda łączenia wszystkich sztuk, intelektu, serca i zmysłów, która pochodziła ze Wschodu, miała się niebywale rozwinąć na Zachodzie, sięgając niezrównanych szczytów w kodeksach zdobionych miniaturami Biblii i w innych dziełach wiary i sztuki, które kwitły w Europie aż do wynalezienia druku, a nawet później. W każdym razie wykazuje ona u Rabana Maura niezwykłą świadomość konieczności włączenia do doświadczenia wiary nie tylko umysłu i serca, ale także zmysłów przez inne aspekty smaku estetycznego i ludzkiej wrażliwości, które prowadzą człowieka do korzystania z prawdy całym sobą, „duchem, duszą i ciałem”. To jest ważne: wiara jest nie tylko myślą, ale dotyka całego naszego jestestwa. Ponieważ Bóg stał się człowiekiem z krwi i kości, wszedł w świat zmysłów, my we wszystkich wymiarach naszego bytu musimy szukać i spotykać Boga. Tak oto rzeczywistość Boga, przez wiarę, przenika w nasz byt i go przemienia. Dlatego Raban Maur skupił swą uwagę przede wszystkim na Liturgii jako syntezie wszystkich wymiarów naszego postrzegania rzeczywistości. Ta intuicja Rabana Maura sprawia, że jest on niezwykle aktualny. Pozostawił po sobie również słynne „Carmina”, które miały być wykorzystywane nade wszystko podczas sprawowania liturgii. W istocie było bowiem zupełnie oczywiste, z chwilą, gdy Raban był przede wszystkim mnichem, jego zainteresowanie celebracją liturgiczną. Nie oddawał się on jednak sztuce poetyckiej samej w sobie, lecz naginał sztukę i wszelki rodzaj wiedzy do pogłębiania Słowa Bożego. Z najwyższym więc zapałem i rygorem starał się wprowadzić swych współczesnych, ale przede wszystkim duchownych (biskupów, kapłanów i diakonów) w zrozumienie teologicznego i duchowego znaczenia wszystkich elementów sprawowania liturgii. Usiłował w ten sposób pojąć i przekazać innym treści teologiczne ukryte w obrzędach, odwołując się do Biblii i tradycji Ojców. Nie wahał się ujawniać, z uczciwości, ale także, by nadać większą wagę swym wyjaśnieniom, źródeł patrystycznych, którym zawdzięczał swoją wiedzę. Posługiwał się jednak nimi ze swobodą i uważnym rozeznaniem, rozwijając dalej myśl patrystyczną. Na przykład na zakończenie „Epistola prima”, skierowanej do diecezji mogunckiej, gdy już odpowiedział na prośbę o wyjaśnienie, jak postępować, poczuwając się do odpowiedzialności pasterskiej, stwierdził: „Napisaliśmy ci to wszystko tak, jak wywnioskowaliśmy to z Pisma Świętego i z kanonu Ojców. Ty jednak, prześwięty mężu, podejmuj swoje decyzje jak uważasz za stosowne, oceniając każdy przypadek, starając się powściągać swój osąd tak, aby zagwarantować we wszystkim dyskrecję, ponieważ to ona jest matką wszystkich cnót” (Epistulae, I, PL 112, zb. 1510 C). Widać tu kontynuację wiary chrześcijańskiej, mającej swe początki w Słowie Bożym; jest ona jednak zawsze żywa, rozwija się i wyraża w nowy sposób, zawsze zgodnie z całą konstrukcją, z całym gmachem wiary. Ponieważ integralną częścią liturgii jest Słowo Boże, jemu właśnie Raba Maur oddawał się z największym zaangażowaniem przez całe swe życie. Sporządził właściwe wyjaśnienia egzegetyczne do niemal wszystkich ksiąg biblijnych Starego i Nowego Testamentu z wyraźnym zamiarem duszpasterskim, co uzasadniał w takich słowach, jak następujące: „Napisałem to (..), zbierając wyjaśnienia i propozycje wielu innych, aby przysłużyć się biednemu czytelnikowi, który nie może mieć do dyspozycji wielu ksiąg, ale także po to, aby ułatwić tym, którzy nie są w stanie zgłębić wielu spraw, by zrozumieć znaczenia odkryte przez Ojców” (Commentariorum in Matthaeum praefatio, PL 107, zb. 727D). Rzeczywiście, komentując teksty biblijne, czerpał pełnymi garściami od Ojców starożytnych, ze szczególnym upodobaniem do Hieronima, Ambrożego, Augustyna i Grzegorza Wielkiego. Wyjątkowa wrażliwość duszpasterska sprawiła, że zajął się zwłaszcza jednym z najbardziej odczuwalnych przez wiernych i kapłanów problemów swoich czasów: Pokutą. Był bowiem autorem „Penitencjarzy”, jak je nazywał, w których, zgodnie z ówczesną wrażliwością, wyliczone były grzechy i stosowne kary, wykorzystując, na ile było to możliwe, uzasadnienia zaczerpnięte z Biblii, decyzje Soborów i Dekretalia papieży. Tekstami tymi posługiwali się również „Karolingowie” w swej próbie reformy Kościoła i społeczeństwa. Tym samym duszpasterskim celom służyły takie dzieła, jak „De disciplina ecclesiastica” i „De institutione clericorum”, w których, czerpiąc przede wszystkim od Augustyna, Raban wyjaśniał prostym ludziom i duchowieństwu swej diecezji podstawowe elementy chrześcijańskiej wiary: były to swego rodzaju małe katechizmy. Prezentację tego wielkiego „męża Kościoła” chciałbym zakończyć cytując jego słowa, które doskonale odzwierciedlają jego zasadnicze przekonania: „Kto zaniedbuje kontemplację («qui vacare Deo negligit»), sam pozbawia się wizji światłości Bożej; kto z kolei pozwala się w niedyskretny sposób opanować niepokojom i dopuszcza, by jego myśli uległy zalewowi spraw tego świata, skazuje się na całkowitą niemożność przeniknięcia tajemnic niewidzialnego Boga” (Lib. I, PL 112, zb. 1263A). Myślę, że Raban Maur kieruje te słowa także do nas dzisiaj: w czasie pracy, z jej gwałtownym rytmem, i w czasie wakacji musimy przeznaczyć chwile dla Boga. Otworzyć Mu nasze życie, kierując ku Niemu jakąś myśl, refleksję, krótką modlitwę, przede wszystkim zaś nie możemy zapominać o niedzieli jako Dniu Pańskim, dniu liturgii, aby w pięknie naszych kościołów, muzyki sakralnej i Słowa Bożego postrzegać samo piękno Boga, pozwalając Mu wejść w nasz byt. Tylko w ten sposób nasze życie staje się wielkie, staje się prawdziwym życiem.
audiencja generalna jak się dostać