Gość gość. Goście. Napisano Wrzesień 2, 2014. nie ważne ile mam lat, ważne jest to , że żyje na ich łasce i to nie tylko ciotki mnie skubały ale teściowa również!! sory ale mnie Zapamiętaj mnie Nie zalecane na współdzielonych komputerach. Logowanie anonimowe. Zaloguj się. Nie pamiętasz hasła? Zaloguj z 1Login od WP. Dużo przykrości z jej strony spotkało mnie, gdy byłam w ciąży z synem. Opiekowałam się w domu starszą córka i ogarniałam cały dom. Nie było mi łatwo, bo całą ciążę wymiotowałam Moja mama nie akceptuje mojego chłopaka. 2010-05-01 10:35:43; Dlaczego mama nie akceptuje mojego chłopaka? 2018-08-26 20:11:15; Czemu większość nie akceptuje stylu innych ? 2010-08-06 15:37:47; Co zrobić jeżeli mama nie akceptuje mojego stylu? 2011-08-20 23:27:01; Co gdy rodzina nie akceptuje mojego chłopaka? 2009-08-25 18:23:55 I zaczęły się prostackie manipulacje. Żłobek - nie, moja opieka /chciałam wynająć mieszkanie, żeby opiekować się Wnusią mieszkającą 200km ode mnie/ - nie. Bo matka to jest matka, więc po co jej ta praca, a może jej i tak nie przedłużą umowy, a przecież studia trzeba skończyć a kosztują tylko 500zł miesięcznie itp. E tam, autorko, przesadzasz. Kapcie sa jednym z najpopularniejszych prezentow, jakie daja starsze osoby. Chyba jednak tesciowa nie jest taka zla, skoro dala Ci jakis upominek. Jakby nic nie dala to dopiero by byl lament, ze "tesciowa mnie nie lubi". Nie interpretuj tego. Po prostu przyjmij i docen, ze cos dala CtVi. Moze zaczne od tego, ze tesciowie nie lubili mnie od samego poczatku, powod - pochodze z biedniejszej rodziny niz oni. Ale prawdziwy koszmar zaczal sie w dniu slubu, prawie juz 3 lata temu i tak trwa to do dzis, a z dnia na dzien jest gorzej! powod? nie chcialam zamieszkac z tesciami po slubie, najpierw mieszkalismy u mnie, potem kupilismy wlasne "m". W ciagu tych paru lat ludzie ci wyrzadzili mi mnostwo przykrosci - najwieksza bylo to, ze na wiesc o ciazy zasmucili sie strasznie i nie chcieli, by ciaza byla donoszona, wrecz zyczyli mi bym poronila!!! i ciaza byla zagrozona od 4 m-ca, a oni sie cieszyli!!! tej okropnosci nie jestem im w stanie wybaczyc NIGDY! Ale to, co stalo sie w miniony wekend to juz poprostu totalna porazka i pojechanie po mnie po calosci!:(:(:( Otoz...W miniony piatek moja tesciowa znow wywolala wielka awanture, po ktorej razem z mezem postanowilismy wybrac sie razem do tesciow i porozmawiac o tym jak mnie traktuja, jak nas traktuja.(chodzilo o to, ze zadzwonila z pretensjami dlaczego jej nie odwiedzamy itp, w czasie rozmowy wyniklo, ze w walentynkowa niedziele bratu meza urodzila sie corka, do piatku nie mielismy o tym zielonego pojecia, spytalam czemu nikt nam o tym nie powiedzial, ze jestesmy przeciez rodzina, a potraktowana nas jakbysmy byli obcy, wykrzyczala mi wtedy, ze mi nic nie musieli mowic, bo to nie moja sprawa, ze nic mi do tego i ze ja ich najblizsza rodzina nigdy nie bylam i z pewnoscia nie bede!!) Powiedzialam tesciom - spokojnie, ze jest mi przykro, ze wmawiaja mi rozne rzeczy, ktre nie sa prawda, ze moich rodzicow traktuja jak powietrze - nie sa nawet w stanie powiedziec im dzien dobry na ulicy, ze jest mi przykro, ze jak bylam w ciazy to zyczyli mi, bym poronila (bo nie doroslismy do bycia rodzicami!), a teraz maja pretensje, ze nie chodze do nich z wnuczkiem i w ogole rzadko ich odwiedzamy. A co oni na to? wyparli sie wszystkiego, wyzwali mnie (krzyczeli na caly glos, tak ze na pewno caly blok slyszal!), ze to wszystko nieprawda (te moje zarzuty), ze jestem falszywa, ze chce ich sklocic z synem, ze jestem chora psychicznie i powinnam isc do lekarza sie leczyc!!! tesciu powiedzial, ze chcialam zdobyc tylko ich pieniadze, a jak nam grosza nie dali, to sie na nich dupa wypielam i tyle!!! maz stanal w mojej obronie, ale tez zaczeli go wyzywac. Wtedy zwyczajnie sie rozkleil, powiedzial, ze jest mu strasznie przykro, ze boli go ich zachowanie. Wtedy oni zaczeli go przepraszac, powiedzieli, ze jest ich synem, ze zawsze moze na nich liczyc, ze oni mu pomoga itp, ze chodzi im tylko o ta zmije (czyli o mnie) i jej klan (czyli moja rodzine), ze nigdy mnie nie zaakceptuja jaka czlonka ich rodziny, bo jestem pazerna na ich pieniadze! wtedy maz odpowiedzial, ze ja przeciez jestem teraz jego najblizsza rodzina i moi rodzice tez i ze musza zmienic swoj stosunek do mnie, aby bylo lepiej. Wowczas nic juz nie odpowiedzieli, pozegnalismy sie i wrocilismy do domu. Przeplakalam caly wekend (w czasie tej rozmowy tesciowie wmawiali mi rozne nieprawdziwe rzeczy, czepiali sie jakis glupot sprzed 6 lat nawet, ze np widzieli mnie jak calowalam sie w parku z ich synem, ze jestem latawica itp, poprostu chore!!!). Nie wiem co mam teraz zrobic. Najchetniej to chcialabm zerwac z nimi definitywnie wszelkie kontakty. Ale wiem, ze wowczas beda gnebic mojego meza, beda mu ciagle cos na mnie nagadywac, truc itp Wiem, ze jak pojde z nim do nich to przy mnie bedzie w miare mozliwa atmosfera, bedziemy rozmwiac o pogodzie itp Jest tez sprawa synka. Na pewno wiem, ze nigdy nie zostawie go z nimi samego. Ale czasem chyba bedzie z nim do nich pojsc. Przeciez dziecko bedzie roslo i bedzie pytalo o dzoadkow. Wiem, ze gdy zerwe z nimi kontakt (maz tego nie zrobi) to moze byc jeszcze gorzej. To sa ludzie, ktorzy gdy potem spotkaja mnie na miescie to przy obcych wyzwia mnie na ulicy od najgorszych. Moze wiec utrzymywac z nimi takie sporadyczne kontakty, aby nie latali po miescie i na mnie nie nagadywali? Z drugiej strony tak mnie wyzwali, tak ponizyli i co isc teraz do nich i zachowywac sie jak gdyby nigdy nic? o czy w ogole rozmwiac, jak sie odezwac??? przeciez to bedzie tak jakbym godzila sie na te upokorzenia???? JAK JA MAM SIE TERAZ ZACHOWAC W CALEJ TEJ SYTUACJI??? No, wyzalilam sie, teraz choc troche lzej jest mi na duszy... choc i tak smutno i plakac sie chce:(:( zapytał(a) o 18:37 Co zrobić gdy w domu nikt Cię nie akceptuje? Mam problem. W domu nikt mnie nie akceptuje. Babcia odnosi się do mnie prawie codziennie krzycząc, mama jest jakaś dziwna, 'zwala' na mnie całą winę itp. Proszę, doradźcie mi co robić gdy jest u mnie tak w domu. Bardzo proszę... Pozdrawiam. [Wiek - 12 lat] Odpowiedzi Porozmawiaj.. zgłoś się do szkolnego psychologa. :) Na pewno Ci pomoże ;* Wiki :D odpowiedział(a) o 18:38 współczucie porozmawiaj albo w szkole powiedz pedagogu i on może sprawe załatwić pogadaj szczerze z rodziną (najlepiej z każdym osobno) mi pomogło Love41 odpowiedział(a) o 18:41 Niestety, mojej mamy zawsze przez pół dnia w domu nie ma bo pracuje, a babcia nie lubi gdy z nią rozmawiam... ;((( blocked odpowiedział(a) o 18:42 Mam taki sam problem. Szkolny pedagog.... zależy. U mnie w sQl mamy beznadziejnego pedagoga. To wogole z nimi nie rozmawiaj. Wszystko rob dobrze tak zeby się ciebie nie czepiali. InnaJa odpowiedział(a) o 18:43 Ja na twoim miejscu najpierw bym im wtgarneła wszystkim, bo bym tego nie wytrzymała. A potem na pewno zrozumieliby o co ci chodzi więc powinno byc lepiej, ale nie we wszystkich wypadkach działa :D Może po prostu maja teraz taki okres i za kilka dni im przejdzie. Po prostu widocznie teraz tak musi byc i przyzwyczajs ię do tego bo to twoja rodzina i musisz z nią mieszkac xD blocked odpowiedział(a) o 14:47 Hej jestem w tym samym wieku co ty i mam ten sam problem,gadanie nic nie da tylko ja mam tak że mnie mama nie docenia a siorke tak ja muszę łazić do sklepów po zakupy i w ogóle robić wszystko a siorka nie więc nie wiem sama mam ten problem mama tez się na mnie prawie ciągle drze :/ Może poprostu zapytaj mame i babcie czy mają ci coś za złe dlaczego cie tak traktują i powiedz że jest ci z tym źle powinnyście pogadać. Olcia14 odpowiedział(a) o 18:41 Ucieknij z domu.(Schowaj się gdzieś) wtedy zaczną cię szukać i jak znajdą to zrozumną że się w domu żle czujesz. Uważasz, że ktoś się myli? lub Nie bez przyczyny znamy tak wiele żartów o teściowych, ale czy ktoś zastanawiał się, dlaczego praktycznie nie ma „kawałów o teściach”. Czyżby mężczyźni lepiej (niż ich żony) traktowali swoich zięciów i synowe? Jakie są główne przyczyny konfliktów z teściowymi? Pytań jest wiele, a odpowiedź… czy w ogóle istnieje?W rozwiązywaniu każdego konfliktu pomocne jest poznanie jego przyczyn. W konflikcie zięć/synowa a teściowa najważniejszą jego przyczyną wydaje się być miłość, jaką rodzice darzą swoje dzieci. Rodzicom bardzo trudno pogodzić się z faktem, że oto poprzez małżeństwo ktoś inny zajmuje uprzywilejowane miejsce w sercu ich dziecka. Oto ich syn/córka zawiązuje wspólnotę z inną osobą. Rodzice zauważają, że dla ich dziecka nowa – małżeńska relacja staje się o tyle ważniejsza, że o wiele więcej czasu ich dziecko spełnia ze swym wybrankiem, niż z rodzicami. Po wielu latach budowania rodziny, trudu wychowywania, wspólnych zabaw rodzice mają prawo czuć się niejako osieroceni przez własne dziecko, które – nie zrywając przecież relacji z nimi – buduje swoje szczęście z osobą „spoza rodziny”. Pojawia się zwykła zazdrość. Zazwyczaj też rodzice, podchodząc bardziej chłodno do relacji ich dziecka z inną osobą zauważają, że ktoś inny byłby „lepszy” dla ich dziecka: byłby bardziej opiekuńczy, zarabiałby więcej itp… W relacji zięć – teściowa najwięcej do zrobienia ma żona/córka. To ona powinna zapewnić i przede wszystkim pokazać swoim rodzicom, że choć kocha swego męża, to jej miłość do rodziców wcale nie osłabła. Zięć natomiast najlepiej zrobi, gdy swoich teściów potraktuje bardzo partnersko: bez zbytniej uległości ale i bez stawiania spraw na ostrzu noża. Każdy konflikt jest inny, ale główną przyczyną nieakceptowania zięcia/synowej jest miłość do własnego dziecka. Zrozumienie tego faktu pozwoli nam na inne spojrzenie na konflikt z teściową – ona też chce dobrze dla naszej ukochanej, tylko inaczej rozumie jej szczęście… Cel jednak mamy wspólny – szczęście tej, którą kochamy oboje. Może czasem uda się połączyć siły dla sprawienia radości żonie/córce? Ojcowie również są zazdrośni o swoje dzieci – zwłaszcza ich więź z córkami jest wręcz symboliczna, lecz męskie – bardziej racjonalne – podejście do życia pozwala im się szybciej „pogodzić się z losem” i zaakceptować współmałżonka swojego dziecka. Dlatego gazety nie drukują a w pracy nie opowiada się „kawałów o teściach”.Czy znasz powody braku akceptacji teściowej? Jak próbujesz sobie radzić z tą sytuacją? zapytał(a) o 18:32 Co mam zrobić jeżeli mama mojego chłopaka mnie nie akceptuje? Mam 15 lat , mój chłopak jego mama ciągle mówi , że on zasługuje na kogoś lepszego i się , że mu tak namąci ,że go w końcu stracę ;\ co robić ? no niby z nią rozmawiał. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2010-05-30 18:34:31 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Sheamus, a co w tym dziwnego żeby przedstawić w tym wieku dziewczyne ? twój komentarz to dopiero żal. Mój brat miał dziewczyne w wieku 17 lat a ona miała wtedy 15. Teraz są już zaręczeni i nikogo nie zdziwiło jak ją przedstawił. A co do twojego pytania to postaraj sie wywrzeć na niej dobre wrażenie, niech twój chłopak jeszcze raz z nią pogada poważnie a jak nie podziała to sama z niąpogadaj. Powiedz, że ci zależy na nim i że chcesz jak najlepiej, itp. Odpowiedzi poproś go zeby porozmawial ze swoją mamą Sheamus odpowiedział(a) o 18:33 W takim wieku przedstawiać dziewczyne rodzicom LoL Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 18:12 Spytaj się jej dlaczego Cie nie akceptuję, porozmawiaj z nią o tym. Broke odpowiedział(a) o 18:14 no to ciezki problem... badz poprostu miła , nie daj sie skrytykować ani sprowokować . na siłe jej do siebie nie przekonasz szczerze mówiac Będąc z nim, u niego pokaż się z jak najlepszej strony. Zaproponuj jej pomoc nawet w zwykłych pracach domowych.. Kiedy będzie miał jakieś obowiązki.. a Ty akurat tam będziesz.. zrób to za niego :) NAwet kiedy będzie nalegał żebyś to zostawiła. Niech jego mama widzi, że się starasz. ; > Kitaa odpowiedział(a) o 18:14 ja na twoim miejscu bym z nia porozmawiala dlaczego cie nie akceptuje czy cos robisz zle jesli tak zapytaj sie co i postaraj sie zmienic a jesli nie chcesz z nia rozmawiac niech porozmawia z nia twoj chlopak zaco cie nie akceptuje potem powie tobie i sama zadecydujesz co zrobisz OCZYWISCIE TO TYLKO MOJE ZDANIE Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

co zrobic gdy tesciowa mnie nie akceptuje